Gotując zupę, omal nie doprowadził do tragedii
Funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Legnicy podjęli nocną interwencję, która początkowo dotyczyła zagrożenia pożarowego. Na miejscu zdarzenia ujawniono jednak również środki odurzające oraz konieczność zapewnienia opieki małoletnim dzieciom.
Wczoraj przed północą dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Legnicy skierował patrol na interwencję, gdzie zgłoszono silne zadymienie w budynku mieszkalnym. Policjanci, działając wspólnie ze strażakami, niezwłocznie przystąpili do ewakuacji mieszkańców oraz sprawdzenia lokali pod kątem źródła zadymienia i ewentualnego pożaru.
Źródło dymu zostało szybko zlokalizowane w jednym z mieszkań. Po wejściu do środka funkcjonariusze zastali 35-letniego mężczyznę, który wskazał na nadpalony garnek znajdujący się w kuchni. W trakcie czynności mundurowi wyczuli jednak intensywny zapach marihuany. Podczas dalszego sprawdzenia pomieszczenia, na meblach kuchennych, w otwartym chlebaku, zauważyli plastikowy pojemnik z foliowym woreczkiem zawierającym susz roślinny. Nie była to jednak herbata.
Mężczyzna przyznał, że zabezpieczona substancja to marihuana. W mieszkaniu znajdowało się również dwoje dzieci w wieku 8 i 5 lat, pozostające pod jego opieką. O sytuacji niezwłocznie poinformowano ich matkę, która przybyła na miejsce i przejęła opiekę nad dziećmi.
35-latek został zatrzymany i doprowadzony do legnickiej komendy. Zabezpieczona substancja została zważona i przebadana przez technika kryminalistyki, który potwierdził, że jest to ponad 15 gram marihuany. Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych mężczyzna został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Niebawem usłyszy zarzuty i odpowie przed sądem. Przypominamy, że za posiadanie środków odurzających, zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
asp. Anna Tersa
