Tragiczne zdarzenie nad wodą! Kolejny raz apelujemy o rozsądek…
Wczoraj o godzinie 17:00, policjanci zostali powiadomieni o mężczyźnie, który zniknął pod wodą na dzikim kąpielisku w Rokitkach. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy. Gdy przybyli, strażacy z OSP prowadzili już reanimację mężczyzny.
Policjanci ustalili, że 21-letni obywatel Ukrainy nie potrafił pływać. Nad wodą przebywał ze znajomymi. Młodzież spożywała alkohol. W pewnym momencie młody mężczyzna wszedł do wody, stracił grunt pod nogami i znalazł się pod jej powierzchnią. Jego koleżanka zaczęła wołać o pomoc.
Wołanie usłyszał przebywający w pobliżu świadek. Mężczyzna bez wahania wskoczył do wody, aby ratować 21-latka. Po kilku minutach poszukiwań odnalazł go i wydobył na brzeg.
Po około 40 minutach prowadzonej reanimacji udało się przywrócić mężczyźnie tętno. W bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Niestety, dzisiaj otrzymaliśmy informację, że 21-latek zmarł.
Ta tragedia pokazuje, jak cienka może być granica między pozornie niewinnym wejściem do wody a dramatem, którego nie da się już odwrócić.
Co ważne, wczoraj po raz kolejny publikowaliśmy informacje dotyczące bezpieczeństwa nad wodą, przypominając, aby nie wchodzić do wody po alkoholu. Niestety, tego samego dnia doszło do tragicznego zdarzenia.
Alkohol nad wodą to ogromne zagrożenie. Osłabia organizm, zaburza ocenę sytuacji, zmniejsza koncentrację i opóźnia reakcję. W połączeniu z wysoką temperaturą i wejściem do wody, nawet dla najlepszego pływaka może się to skończyć tragedią.
Pamiętajmy:
• korzystajmy z kąpielisk strzeżonych, gdzie nad naszym bezpieczeństwem czuwa ratownik,
• pilnujmy dzieci i nigdy nie spuszczajmy ich z oczu,
• nie wchodźmy do wody po alkoholu,
• nie skaczmy do nieznanej wody,
• reagujmy, gdy widzimy osobę znajdującą się w niebezpieczeństwie.
asp. Anna Tersa